🐪 Top 10 Kawałów Świata
kawałów translation in Polish - English Reverso dictionary, see also 'kawałek, kakao, kanał, kawaler', examples, definition, conjugation
10 bombowców i odrzutowców leci do Berlina. Berlin się pali! Szkoła się wali! Hitler na dachu pierdzi ze strachu. Żona Hitlera w kiblu umiera. Dzieci hitlera grają w pokera. Wojsko Hitlera mówi cholera. / Cath
🔥Dziś przedstawię wam moje top 10 najlepszych stadionów świata!🔥🔔Zasubskrybuj mój kanał, aby nie przegapić kolejnych materiałów piłkarskich!😁Jeśli podoba
Ethiopia and Eritrea. Christmas Day is a public holiday in Eritrea that is celebrated on January 7 or on 27 Tahsas of the Ethiopian calendar. Christmas is called Ledet ( ልደት) in Eritrea or Gena ( ገና) in Ethiopia. [2] Many Christians in the two countries fast for 40 days, in a fast called the Fast of the Prophets).
mój 2 kanał www.youtube.com/channel/UCve633JwKlF6VWoqObxBLtAW zestawieniu 10 najmniejszych samochodów osobowych na świecie. Masakra - jak ci ludzie się
Wiem ze nie umieściłem wielu znakomitych piłkarzy ale wszystkich się nie da brakuje np. Iniesty Torresa Pepe Benzemy Riberiego Reusa Pirlo i wielu wielu inn
Wielki Zbiór Polskich kawałów : Kawaly na Linii -- Wielki Zbiór Polskich Kawalów - Wstep. Kawaly na Linii -- Wielki Zbiór Polskich Kawalów. Witamy na stronach
Tłumaczenia w kontekście hasła "kawałów" z polskiego na angielski od Reverso Context: Nie opowiem ci żadnych świńskich kawałów. Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate
Cześć ja jestem Kacper a w tym odcinku pokaże wam ,,TOP 10 Najlepszych Obrońców Świata!''Grupa Na FB:https://www.facebook.com/PerixerOfficial-175103891158813
hTn9Xpo. Dowcipy o marihuanie najlepiej opowiada siÄ™ w gronie znajomych, z którymi wÅ‚aÅ›nie skoÅ„czyÅ‚o siÄ™ palić jointy. PrzygotowaliÅ›my dla Was 10 najlepszych kawałów na temat marihuany, wiÄ™c zapamiÄ™tajcie najlepsze z nich, idźcie opowiedzieć je swoim znajomych i zaserwujcie sobie dawkÄ™ Å›miechu! Oto 10 najlepszych dowcipów o marihuanie, które znaleźliÅ›my w internecie:- Reklama - 1. Dowcip o Judaszu Pewnego dnia Jezus zwoÅ‚aÅ‚ w niebie swoich apostołów, i powiedziaÅ‚: – Na ziemi źle siÄ™ dzieje. SÅ‚yszaÅ‚em na temat rozprzestrzeniajÄ…cej siÄ™ tam pladze narkomanii i musimy cos z tym zrobić, lecz problem w tym ze niezbyt wiele o tym zjawisku tak naprawdÄ™ tutaj wiemy. W zwiÄ…zku z tym wysyÅ‚am was wszystkich z misja na ziemie: idźcie i zdobÄ…dźcie próbki rożnych narkotyków. Kiedy to siÄ™ wam uda, wróćcie tutaj do mnie i razem przyjrzymy siÄ™ z czym mamy do czynienia. Jak postanowiÅ‚, tak siÄ™ tez staÅ‚o. ApostoÅ‚owie udali siÄ™ na ziemie i po jakimÅ› czasie zaczÄ™li powracać ze zdobytymi narkotykami. – Puk, puk! – rozlegÅ‚o siÄ™ u drzwi Jezusa. – Kto tam? – Åšw. Piotr. – Co przytargaÅ‚eÅ›? – MarihuanÄ™ z Kolumbii. – Ok. wchodź. – Puk, puk! – Kto tam? – Åšw. Marek. – Co przytargaÅ‚eÅ›? – Haszysz z Amsterdamu. – Ok wchodź. – Puk, puk! – Kto tam? – Åšw. PaweÅ‚. – Co przytargaÅ‚eÅ›? – Konopie z Indii. – Ok wchodź. – Puk, puk! – Kto tam? – Åšw. Åukasz. – Co przytargaÅ‚eÅ›? – Opium z Indonezji. – Ok wchodź. – Puk, puk! – Kto tam? – Åšw. Krzysztof. – Co przytargaÅ‚eÅ›? – LSD i trochÄ™ trawki z jakichÅ› akademików w Europie. – Ok. wchodź. I tak po pewnym czasie zebraÅ‚ siÄ™ już prawie caÅ‚y komplet. – Puk, puk! RozlegÅ‚o siÄ™ raz jeszcze. -Kto tam? – Judasz. – Co przytargaÅ‚eÅ›? – Policja!!! Wszyscy na glebÄ™ i siÄ™ nie ruszać!!!!- Reklama - 2. Dowcip o hipisie Idzie ulicÄ… hipis, a tu nagle pojawia siÄ™ wróżka i mówi:– MogÄ™ speÅ‚nić Twoje dwa życzenia. Jakie jest pierwsze?– ChciaÅ‚bym jointa, który nigdy siÄ™ nie skoÅ„czy! – woÅ‚a speÅ‚nia życzenie i pojawia siÄ™ wielki joint. Hipis zaczyna palić, zaciÄ…ga siÄ™ raz, drugi, trzeci, a jointa wcale nie ubywa.– No dobrze, to teraz drugie życzenie.– To takie wspaniaÅ‚e! – krzyczy hipis – daj mi jeszcze jednego! 3. KawaÅ‚ o Jezusie Jezus poprosiÅ‚ Boga, żeby daÅ‚ mu odwiedzić ludzi na ziemi. Kiedy Bóg siÄ™ zgodziÅ‚, Jezus idÄ…c Å›cieżkÄ… spotkaÅ‚ jaraczy. – ChÅ‚opaki, chciaÅ‚bym wam coÅ› powiedzieć! – Dobra koleÅ›, ale najpierw zapal z nami. I tak po paru minutach Jezus Å›ciÄ…gnÄ…Å‚ kilka machów… – No i co fajnie? Co miaÅ‚eÅ› nam powiedzieć? – ChÅ‚opaki, jestem Jezus Chrystus – I o to wÅ‚aÅ›nie chodziÅ‚o! 4. Dowcip o Alladynie Idzie sobie koleÅ› drogÄ…, patrzy a tam lampa Dżina wiÄ™c jÄ… potarÅ‚. WyleciaÅ‚ z niej Dżin i mówi: -uwolniÅ‚eÅ› mnie i w zamian speÅ‚niÄ™ twoje życzenie! KoleÅ› na to: -chcÄ™ żeby wszÄ™dzie gdzie siÄ™ nie spojrzÄ™ byÅ‚o zioÅ‚o Dżin znika, koleÅ› siÄ™ rozglÄ…da a tam gdzie jego wzrok siÄ™ga zioÅ‚o. Idzie uradowany przez pole marihuany, patrzy a tam zdoÅ‚owani stojÄ… jego kolesie. -no co jest chÅ‚opaki, mamy tyle zioÅ‚a a wy siÄ™ doÅ‚ujecie!? Chodźcie sobie zapalimy. -A masz ogieÅ„??? - Reklama -
Narkotykowy biznes od zawsze przynosił korcie właścicielom, a fortuny gangsterów rosły w błyskawicznym tempie. Handlarze śmiercionośnym towarem opływali w luksusy, ale ich profesja wiązała się również ze sporym ryzykiem. Ceną za fortunę zwykle była śmierć lub wieloletnie więzienie. #10 Zhenli Ye Gon – chiński biznesmen z Meksyku Urodzony w Szanghaju gangster, powiązał legalne biznesy farmaceutyczne w Meksyku z handlem metaamfetaminą na masową skalę. Przez sieć swoich spółek, importował do Ameryki Południowej setki ton chemikaliów, które służyły do wytwarzania narkotyków. Kierował międzynarodową korporacją Unimed Pharm Chem de Mexico, ale firma była jedynie przykrywką dla jego przestępczej działalności. W 2002 roku otrzymał meksykańskie obywatelstwo i czuł się całkowicie bezkarny. Prowadził wystawny tryb życia, obracał się w towarzystwie polityków i trwonił fortunę w kasynach. Jego dobra passa skończyła się w 2007 roku, kiedy rząd amerykański oskarżył go o wprowadzenie do obrotu dużej ilości środków odurzających i wystawił za nim list gończy. Zhenli Ye Gon został aresztowany 23 lipca 2007 roku i osadzony w więzieniu stanowym. Kilka miesięcy przed jego ucieczką z kraju i aresztowaniem w USA, służby meksykańskie przeszukały posiadłość barona, w której znaleziono… 207 mln dolarów w gotówce. „Biznesmen” od samego początku utrzymuje, że jest niewinny, a oskarżenie to spisek skorumpowanych urzędników. Obecnie jest osadzony w Stanach Zjednoczonych i walczy o ekstradycję do Meksyku. Zhenli Ye Gon, Foto. #9 Frank Lucas – American Gangster W latach 60. i 70. na ulice Nowego Jorku zostały zalane tanią heroiną wysokiej jakości. Nowy narkotyk nosił nazwę „Blue Magic” i szybko zdeklasował konkurencję. Przestępczym biznesem kierował Frank Lucas, który sam kiedyś przyznał, że nielegalny handel przynosił mu milion dolarów zysku dziennie. Frank pochodził z Karoliny Północnej, ale uciekł nie mając szans na znalezienie pracy i obawiając się członków Ku Klux Klanu. Trafił do Harlemu, aby przez 15 lat być prawą ręką, jednego z legendarnych gangsterów tej dzielnicy – Bumpy Johnsona. Po śmierci szefa, przejął interes i uruchomił nowy kanał przerzutowy z Azji, którym importował kokainę o niemal 100-procentowej czystości. Sposób przemytu narkotyków był wyjątkowo kontrowersyjny, ponieważ według relacji gangsterów większość kontrabandy transportowano w trumnach amerykańskich żołnierzy, którzy zginęli w Wietnamie. Zarobione pieniądze Lucas inwestował w nieruchomości, przelewał na konta w rajach podatkowych i rozdawał wśród lokalnej społeczności. Zapewniał, że chce być bogaty jak Donald Trump i niewiele mu do tego zabrakło. W 1976 roku baron narkotykowy został skazany na 70 lat więzienia, ale wyszedł kilka lat później, dzięki współpracy z FBI. Niedługo potem, ponownie aresztowano go pod zarzutem handlu kokainą. Ostatecznie wyszedł z więzienia w 1991 roku i obecnie jest gwiazdą amerykańskiej popkultury. Uległ wypadkowi samochodowemu i porusza się na wózku inwalidzkim. Na podstawie jego historii powstał film „American Gangster”, z Denzelem Washingtonem w roli głównej. Foto. Pinterest #8 Joaquin Guzman Loera – El Chapo Boss narkotykowy, którego cały świat poznał, dzięki spektakularnym ucieczkom z więzień. Guzman urodził się w połowie lat 50. w meksykańskiej miejscowości Badiraguato. Dorastał w skrajnym ubóstwie, a jako dziecko został wyrzucony przez dziadków z domu i musiał radzić sobie sam. Poszedł w ślady ojca i swoją karierę w świecie przestępczym zaczął już jako nastolatek. Na początku uprawiał niewielkie ilości marihuany, ale jego wpływy szybko się rozszerzały. Pod koniec lat 70. poznał Héctora Luisa Palma Salazara, z którym rozwinął przemyt substancji odurzających do nadmorskich kurortów w USA. W 1989 roku założył kartel Sinaloa, który w krótkim czasie przerodził się w niezwykle zyskowny interes, oparty na handlu narkotykami. El Chapo był znany ze swojej brutalności i niezwykle kreatywnych sposobów szmuglowania nielegalnego towaru. Stworzył sieć klimatyzowanych tuneli biegnących pod granicą ze Stanami Zjednoczonymi, przez które przewożono ogromne ilości narkotyków. Z kolei kokainę przemycał w gaśnicach proszkowych i puszkach oznakowanych, jako papryczki chili. W latach świetności kartel handlował na 5 kontynentach, a narkotykowy biznes Guzmana był jednym z największych na świecie. W 1993 roku El Chapo został aresztowany i skazany na 20 lat więzienia, ale szybko wydostał się zza krat, z pomocą skorumpowanych funkcjonariuszy. Lokalna społeczność traktowała go jak Robin Hooda, dlatego gangster bez problemu wymykał się przed wymiarem sprawiedliwości i dalej prowadzi nielegalne interesy. W 2009 roku zyski kartelu Sinaloa sięgają 3 mld dolarów rocznie, co daje Guzmanowi 701 miejsce w rankingu najbogatszych ludzi na świecie, według Forbesa. W 2014 roku boss został aresztowany po raz kolejny. Prezydent Meksyku – Enrique Peña przysięgał, że tym razem nie pozwoli mu uciec. Jednak 18 miesięcy później, baron narkotykowy zbiega z więzienia przez tunel. Ponownie udaje się go pojmać na początku 2016 roku. Ostatecznie El Chapo zostaje wydalony do USA i jego sprawą zajmuje się obecnie amerykański wymiar sprawiedliwości. Foto. YURI CORTEZ / AFP / Getty Images #7 Amado Carrillo Fuentes – Władca Przestworzy Przyszły kokainowy baron, uczył się zarządzania narkotykowym biznesem od swojego wuja – Dona Neto. Nie potrzebował wiele czasu, aby rozwinąć przestępczą działalność i zbudować własne kontakty. Kilka lat wystarczyło mu do stworzenia kokainowego imperium, którego wartość wyceniano na około 25 mld dolarów. Amado urodził się w 1957 roku i dorastał w wielodzietnej, ubogiej rodzinie. Szybko doszedł do wniosku, że jedyną szansą na wyrwanie się z biedy jest handel narkotykami. W latach 80. dołączył do kartelu Guadalajara, którym zarządzał brat jego ojca. Początkowo kontrolował produkcję i transport kokainy z meksykańskiego miasta Ojinaga, ale błyskawicznie wspinał się po kolejnych stopniach awansu, aby trafić w końcu na sam szczyt przestępczej struktury. Po kilkunastu latach prowadzenia interesu, postanowił nabyć 27 samolotów typu Boeing 727, którymi importował do Meksyku środki odurzające z Kolumbii. Następnie przesyłki przewożono do Stanów Zjednoczonych, a głównym rynkiem zbytu był Nowy Jork. Fortuna kokainowego potentata rosła, ale jego bogactwo zwróciło uwagę amerykańskich służb. Fuentes postanowił diametralnie zmienić swój wygląd. 3 lipca 1997 roku poddał się operacji plastycznej twarzy, dzięki której miał być znowu anonimowy. Zabieg przeprowadzono w szpitalu w Santa Monica w Mexico City, jednak nie wszystko poszło po myśli lekarzy i pacjent zmarł. Mafia oskarżyła chirurgów o błąd w sztuce i wydała na nich wyrok śmierci. Wkrótce znaleziono mężczyzn martwych, w ogromnych beczkach zalanych betonem. Ciała lekarzy nosiły ślady tortur. Pogrzeb króla, zgromadził tysiące osób, a jego posiadłości do dziś są symbolem potęgi kartelu Guadalajara. Niedawno w ręce policji wpadł syn Amado – Carrillo Leyva, który według funkcjonariuszy, przejął prowadzenie biznesu po ojcu. #6 Klaas Bruinsma – Wielebny Uważany za „ojca” holenderskiego handlu narkotykami. Znakiem rozpoznawczym gangstera była czarna odzież i nawyk ciągłego pouczania innych. Przez swoje zwyczaje zyskał kilka przydomków „Wielebny” i „Minister”. Klaas Bruinsma urodził się w Amsterdamie, ale po rozwodzie rodziców mieszkał, także w Wielkiej Brytanii. Bardzo duże piętno na jego psychice, odcisnęła postać apodyktycznego ojca, który bardzo często stosował przemoc, wobec swoich dzieci. Przyszły magnat narkotykowy już w liceum zaczął handel haszyszem i marihuaną. W wieku 16 lat został po raz pierwszy aresztowany, pod zarzutem rozprowadzania środków odurzających w szkole. Niedługo potem wyrzucono go z liceum, więc postanowił zająć się handlem narkotykami na „pełen etat”, a jego wspólniczką została córka legendy holenderskiego półświatka – Thea Moear. W latach 70. Bruinsma często przebywał za kratkami, jednak założona przez niego organizacja, rosła w siłę i poszerzyła obszar działań o terytorium Niemiec, Belgii, Francji i Skandynawii. Główne źródło dochodu stanowił niezmiennie haszysz, który przestępcy przemycali z Pakistanu. W późnych latach 80. Klaas Bruinsma był największym handlarzem narkotyków w Europie i zarabiał miliony guldenów dziennie. W tym czasie szczególnie dawały o sobie znać, jego problemy psychiczne i często wpadał w furię. Kartel zaczął handel kokainą na ogromną skalę, ale ze względu na porywczość Klaasa, kierownictwo w grupie objął Etienne Urka. 27 czerwca 1991 roku Klaas Bruinsma został zastrzelony przed amsterdamskim hotelem Hilton. Po jego śmierci holenderskie służby zajęły znaczny majątek gangstera, a w mieście rozpoczęła się wojna, o schedę po „Wielebnym”. Na podstawie jego historii powstała książka i film. Foto. Bert Voskuil/ANP #5 Manuel Noriega – Wybraniec Boży Panamski generał przez 25 lat pracował na usługach CIA i otrzymywał za to sowite wynagrodzenie, ale prawdziwą „karierę” zrobił w narkotykowym biznesie. Wywiad USA współpracował z nim, mimo oczywistych powiązań generała z kartelami w całej Ameryce Południowej, którym zapewniał nietykalność i dostęp do tajnych kont bankowych. W latach 70. Manuel Noriega był już głównodowodzącym panamskiej armii, a w 1981 roku przejął władzę w kraju, dzięki protektoratowi rządu Stanów Zjednoczonych. W tym czasie uczestniczył bezpośrednio w narkotykowym procederze i udzielał wszelkiej pomocy gangsterom. Profity, które przywódca Panamy uzyskiwał z tego tytułu, wynosiły setki milionów dolarów. Pod koniec lat 80. Noriega przestał współpracować z CIA i przeszedł na stronę komunistów. Narkotykowe interesy przynosiły mu fortunę, ale generał postanowił pójść jeszcze dalej. Nawiązał kontakty z Fidelem Castro i postanowił pracować dla państw Układu Warszawskiego. Przekazywał nowym mocodawcom tajne dokumenty i plany agencji wywiadowczych. W 1989 roku agenci USA zorganizowali w Panamie nieudany zamach stanu, a kilka miesięcy później uprowadzili południowoamerykańskiego satrapę, aby osądzić go przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości. Manuel Noriega został skazany na 40 lat pozbawienia wolności, ale w 2011 roku odzyskał wolność po ekstradycji do Panamy. Foto. Mark Peterson/Redux #4 Osiel Cárdenas Guillén – Mechanik Historia meksykańskiego barona narkotykowego doskonale pokazuje, jak przewrotne potrafią być losy w przestępczym biznesie. Przyszły dowódca kokainowego imperium na początku pracował w warsztacie samochodowym, jako mechanik. Ubogi nastolatek chciał, jak najszybciej zmienić swój los i rozpoczął współpracę z grupą handlującą narkotykami. Szybko wspinał się po szczeblach mafijnej kariery, aby w 1996 roku zabić ówczesnego przywódcę kartelu i swojego przyjaciela – Salvadora Gómeza. Następnie przejął dowodzenie nad grupą, rekrutując dezerterów z elitarnych oddziałów wojskowych meksykańskiej armii. Paramilitarna formacja Cárdenasa była wyjątkowo skuteczna, a jej wyposażenie i wyszkolenie było lepsze od regularnych służb państwowych. Żołnierze kartelu dokonali wielokrotnych zabójstw agentów federalnych, policjantów, prokuratorów i sędziów. Osiel Cárdenas Guillén został zatrzymany w 2003 roku, po strzelaninie z meksykańskim wojskiem. Cztery lata później zdecydowano o jego ekstradycji do USA, gdzie w 2010 roku został skazany na 25 lat pozbawienia wolności. W akcie oskarżenia oprócz wprowadzenia do obrotu kilkudziesięciu ton kokainy, zawarto także liczne, brutalne zbrodnie kartelu. Foto. #3 Gilberto Rodríguez Orejuela – Szachista Swoje wpływy zdobywał powoli, budując przestępczą organizację, obok kartelu Pablo Escobara, z którym jego grupa toczyła nieustanną wojnę. Działał w południowej części Kolumbii, gdzie mafiozi uchodzili za szanowanych biznesmenów, choć wyjątkowo bezwzględnie rozprawiali się z oponentami. Według szacunków amerykańskich służb, kartel z Cali w pewnych momentach kontrolował nawet 80% przemytu kokainy z Kolumbii do USA. Rodríguez doskonale zarządzał organizacją i posiadał wyjątkowy dar planowania kolejnych posunięć. Właśnie dzięki umiejętnościom układania strategii, zyskał przydomek „szachista”, który towarzyszył mu do końca mafijnej kariery. W 1995 roku prezydent Kolumbii – Ernesta Samper Pizano, wypowiedział wojnę handlarzom narkotyków. W jej wyniku przeprowadzono między innym szturm na na luksusową willę Rodrígueza. Boss próbował ukryć się przed komandosami w szafie, ale szybko go odnaleziono. Otrzymał wyrok 15 lat więzienia, ale wyszedł po 7 latach. Cieszył się wolnością tylko kilka miesięcy, ponieważ szybko skazano go ponownie. W 2004 roku na mocy ekstradycji przewieziono go do USA. Obecnie wspólnie z bratem odsiaduje wyrok 30 lat więzienia. Foto. #2 Griselda Blanco – Czarna Wdowa Pierwsza dama Kartelu z Medellín, która od wczesnego dzieciństwa trudniła się przestępczym procederem. Według jednej z opowieści, Griselda w wieku jedenastu lat miała porwać dla okupu i zamordować dziecko z bogatej dzielnicy. Jednak nigdy nie potwierdzono oficjalnie takiej wersji wydarzeń. Mając 14 lat dziewczynka uciekła z domu i zajmowała się prostytucją. W latach 70. Blanco przeniosła się z drugim mężem do Nowego Jorku i rozpoczęła budowę narkotykowego biznesu, który przynosił jej w szczycie potęgi zyski szacowane na 80 milionów dolarów miesięcznie. W 1975 roku Czarną Wdowę skazano za handel kokainą, ale zdołała uciec do Kolumbii i powrócić kilka lat później do USA, osiedlając się w Miami. Wraz z jej powrotem miasto zamieniło się w arenę gangsterskich porachunków. Rozpoczęła się seria morderstw i strzelanin, ale miejscowi funkcjonariusze byli w większości skorumpowani, więc nikt nie mógł przerwać fali zbrodni. Porywczy charakter przysporzył jej wielu wrogów, co skutkowała kilkoma nieudanymi zamachami na jej życie. W 1985 roku została skazana na wieloletnie więzienie, ale zza więziennych murów dalej prowadziła kokainowy interes. Wyszła na wolność w 2004 roku i została deportowana do Kolumbii. Została zamordowana w 2012 roku – zastrzelił ją motocyklista, któremu udało się zbiec z miejsca zbrodni. #1 Pablo Escobar – Król Kokainy Na szczycie listy legendarny handlarz narkotykami, którego sława obiegła cały świat, czyniąc z niego prawdziwą ikonę popkultury. Pablo Emilio Escobar Gaviria zaczynał jako złodziej samochodów w Kolumbii; przez jakiś czas przebywał w USA, gdzie zajmował się renowacją nagrobków. W latach 70. rozpoczął handel kokainą, dzięki któremu zgromadził majątek wart 30 miliardów dolarów i uplasował się na 7 pozycji najbogatszych ludzi na świecie, według magazynu Forbes. Król Kokainy stosował prostą, ale wyjątkowo skuteczną taktykę zdobywania wpływów, która polegała na masowym korumpowaniu urzędników. Odmowa przyjęcia gotówki nie wchodziła w grę, ponieważ oporni funkcjonariusze byli natychmiast mordowani. Według niepotwierdzonych doniesień grupa Escobara zabiła trzech kandydatów na prezydenta i brała udział w ataku lewicowych bojówkarzy na budynek Sądu Najwyższego w 1985 roku. W 1991 roku baron sam oddał się w ręce organów ścigania, gdyż obwiał się ekstradycji do USA lub ataku wrogich karteli. Miejscem osadzenia było… jego prywatne „więzienie”, a izolacja była tylko pozorna. Po skandalu wokół wyroku Escobara, władze postanowiły przenieść go do inne placówki, ale gangster zdołał wcześniej uciec. Zginął podczas obławy w 1993 roku. Prawdopodobnie popełnił samobójstwo, strzelając sobie w głowę. Zobacz też: • Robert Wadlow – najwyższy człowiek w historii • Poon Lim – rozbitek, który samotnie przetrwał 133 dni na tratwie na Oceanie Atlantyckim • Vesna Vulović – stewardesa, która przeżyła upadek z 10 000 metrów! • Edward Mordrake – tajemnica człowieka o dwóch twarzach rozwiązana • Słynny półczłowiek Johnny Eck i jego niezwykle barwne życie. • Christian Heinrich Heineken – tragiczny los najmądrzejszego dziecka na świecie
Zacznę od wyjaśnienia, co to u diabła jest antyhumor. Bynajmniej nie chodzi o żarty, które wywołują płacz, panikę i zgrzytanie zębami (chociaż zestawienie takich dowcipów też pewnie kiedyś napiszę. Temat wydaje się chwytliwy). Antyhumor śmieszy, bo nie powinien. Początek żartu sugeruje, że zaraz zdarzy się coś całkowicie niespodziewanego. Tymczasem petarda pyka dymem, zamiast wybuchnąć. Puenta okazuje się tak mało zaskakująca, że aż śmieszna. Tak, wiem. Tłumaczenie jest mętne i bez przykładu się nie obędzie: „Co mówi Batman, kiedy chce, żeby Robin wsiadł do Batmobilu?– Wsiadaj” I niestety większość przypadków antyhumoru to maglowanie w kółko schematu powyżej: „Co robi koala w płonącym lesie? Płonie.” „Dlaczego T-rex nie klaszcze? Bo wyginął.” Stanąłem jednak na swoim jajowatym łbie i dołożyłem wszelkich starań, żeby w tym tekście znalazły się tak różnorodne anty-żarty, jak to tylko możliwe. Moja Antyreklama Zazwyczaj na początku tekstów zamieszczam przekierowanie do strony z nagraniami swojego stand-upu. Wiecie, taka reklama. Skoro ten post jest o antyhumorze, to chyba jestem zobowiązany, aby zamienić reklamę na antyreklamę. Kategorycznie nie klikajcie w link poniżej! 1. Krótkie, nieśmieszne żarty ze zgniłego zachodu Wygląda na to, że w kulturze zachodniej antyhumor „is really a thing”. Znalazłem olbrzymie zestawienia krótkich żartów, których motorem napędowym jest właśnie antyhumor. Niektóre z tych tekstów zawierają ponad sto przykładów. Przetłumaczyłem dla Was pięć. Lojalnie ostrzegam, że są boleśnie powtarzalne: Jak mówimy na żart, który nie jest śmieszny? nazywamy gołębia, który nie może znaleźć drogi do domu? co sprawia, że się uśmiecham? Mięśnie T-rexy nie potrafią klaskać? Bo wyginęły 65 milionów lat listonosz umarł? Bo wszyscy umierają. I w ogóle to się radujcie. W tytule napisałem, że w poście zamieszczę 1o przykładów antyżartów. A powyżej zamieściłem cztery dodatkowe. Bonus! Promocja! Radujcie się! 2. Przychodzi baba do lekarza, a lekarz też baba Ten dowcip jest totalnie nasz. Tak swojski jak łazanki z kapustą i kac po taniej wódce. Krąży po Polsce pewnie już kilkadziesiąt lat i myślę, że jego powstanie było reakcją obronną zbiorowej świadomości na zdecydowanie zbyt dużą ilość kawałów o lekarzu i babie. Dowcip usłyszałem po raz pierwszy w dzieciństwie i nie ukrywam, że wydał mi się głupi. Podtrzymuję tę opinię, ale teraz widzę w nim też swoiste drugie dno. Dowcip dzięki boleśnie prostej konstrukcji pokazuje zasady rządzące wszystkimi żartami na świecie. Początek naprowadza odbiorcę na jakąś myśl, a puenta musi go zaskoczyć. Teraz czytając ten krótki tekst, wyobrażam sobie zachustowaną, wiejską babę, która siedzi za lekarskim biurkiem. To zaskakujące! Z drugiej strony żart jest stary. Możliwe, że pierwotnie ludzi bawiła w nim myśl, że kobieta może być lekarzem. Lubisz suchary? Szeroki wybór znajdziesz w książce opracowanej przez twórców profilu Suchar Codzienny. Kubek z suchą ilustracją gratis. 3. Antyhumor z kabaretu Potem Część z Was pewnie nie pamięta tych mrocznych czasów. Tak gdzieś w latach dziewięćdziesiątych dowcipy pełniły tę samą funkcję, co dzisiaj memy. Zamiast pokazywać znajomym obrazki na telefonie, opowiadało się kawały. I tutaj muszę powiedzieć, że delikatnie mówiąc nie wszystkie z nich były dobre. Pojawiały się też w ilościach doprowadzających do przesytu, tudzież wulgarnie mówiąc porzygu. A jak czegoś jest zbyt dużo, to ludzie to zaczynają parodiować. I w jednym z programów kabaretu Potem pojawiła właśnie fajna parodia kawału: „Leci samolotem Polak, Rusek, Niemiec, Czech, Chińczyk, Włoch, Boliwijczyk, Wenezeulczyk, Hiszpańczyk, drugi Chińczyk, bo to duży kraj jest, Mongoł, Japończyk, Murzyn, Słowen, Arab. I tak lecą samolotem, lecą i nagle skrzydła to Arab to Czech to Rusek to Hiszpańczyk został sam Polak, skrzydła odrosły.” Czuję się zobowiązany, żeby napisać tutaj dwie rzeczy. Po pierwsze, kawał pojawił się w programie „Paskudy i wywłoki”. Show składało się ze skeczy, które kiedyś już zostały odrzucone i samo w sobie miało dużo elementów antyhumoru. Po drugie, to jest jeden z tych dowcipów, w których sposób opowiadania robił wszystko. Kamol wyciągał dużo śmiechów precyzyjnymi pauzami. Obejrzyjcie sobie. Odtwarzania zacznie się na dowcipie. 4. A może to jest dobry dowcip? To jest zdecydowanie mój ulubiony dowcip oparty na antyhumorze. Nie piszę wprowadzenia. Po prostu przedstawiam. Kiedy jeszcze udawałem, że studiuję, jeden z moich kumpli opowiadał ten dowcip pod jaranie. Za każdym razem. I dowcip zawsze bawił. Już nie jaram, a żart dalej bawi. I właśnie to jest w nim najbardziej zaskakujące. 5. Czy to jeszcze jest antyhumor? Ponownie nie omawiam. Komu to potrzebne? „Chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatusia, żeby zabrali go do domu. Tata się zgodził i tak jeżyk zamieszkal u nich. Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz – ku zdziwieniu chłopca – pomrukiwał z zadowoleniem. Na zimę jeżyk – jak przystało na porządnego jeżyka – zapadł w zimowy sen. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli do domu jeżyka, tylko jakieś chuj wie co z lasu.” Wrzucam ten żart tutaj, ale w sumie to nie jestem pewien, czy to jeszcze jest antyhumor czy już jakiś rodzaj absurdu. W sumie, co za różnica? Jasna nomenklatura nie istnieje. 6. Zamęcz przeciwnika przed puentą Ten dowcip bazuje na nudzie i torturowaniu odbiorcy. Polecam go tylko zaawansowanym opowiadaczom. Amator straci uwagę słuchających na kilka minut przed puentą. Nie będę ukrywał, że tego kawału to nawet nie lubię. Dlatego go streszczę, zamiast przytaczać. Różni ludzie próbują przeskoczyć przez płot. Nazywają się w kolejności: Ninja, Ninja Ninja, Ninja Ninja Ninja i tak dalej. W niektórych wariantach do skakania przyłączają się też Rambo (i kolejne iteracje) albo Spiderman (też powielany w nieskończoność). Nikomu się nie udaje. W końcu przychodzi największy kozak (najwięcej „Ninja” w imieniu) i stwierdza, że skoro tamtym się nie udało, to on to chromoli i idzie do domu. Antyhumor w pełnej krasie. Dla chętnych zostawiam dowcip poniżej w wersji wideo. Swoją drogą dalej lekko nie ogarniam tego, że ludzie nagrywają na Youtuba dowcipy i mają z tego procederu miliony wyświetleń. 7. Nieśmieszne dowcipy o śmierci w męczarniach – seria żartów o łotewskich chłopach Dowcipy to jedno, ale jest jeszcze takie zjawisko jak serie kawałów. Często wytwarzają one swój własny kod i klimat. W niektórych wypadkach trzeba usłyszeć pięć dowcipów, żeby zrozumieć pierwszy. Najlepszym przykładem takiej serii są chyba kawały o Chucku Norrisie. W nich legendarny aktor jednym kopnięciem pokonuje Supermana i koronavirusa… Są jednak cykle dowcipów o wiele bardziej ulotne i trudniejsze do zrozumienia. Wiem, że młodemu czytelnikowi będzie w to ciężko uwierzyć, ale kilka lat temu (około siedmiu) w internecie królowały dowcipy o Łotyszach, którzy marzą o surowych ziemniakach i umierają w męczarniach: „Wchodzi Łotysz do baru i mówi: – Polejcie mi wódki. – Ale to nie bar, to milicja! – Aha, w takim razie moja żona została zgwałcona. Ale to tylko halucynacje z niedożywienia. To nie policja, to gułag.” Prawdopodobnie przyjdzie taki dzień, że napiszę o Łotyszach osobny tekst (albo nakręcę filmik). Na razie jednak, wszystkich, którzy chcą poczytać na ten temat więcej do tekstu z Newsweeka. 8. Historia kudłatego psa Obstawiam, że większość z Was, przed przeczytaniem tego tekstu nie miała pojęcia, że istnieje takie pojęcie jak antyhumor. A teraz dorzucę Wam jeszcze więcej zbędnych informacji. Antyhumor ma też swoje warianty. Tudzież zjawiska pokrewne. Mam na myśli „shaggy dog stories” – „historie kudłatego psa”. Są długie, ich fabuła meandruje w dziwnych kierunkach, a puenta zazwyczaj pozostawia mocny niedosyt. „Shaggy dog humor” to całe zjawisko. Pod ten nurt podciąga się piosenki, fragmenty książek i opowiadania (w tym pisane przez Czechowa i Twaina). Na temat historii spod znaku kudłatego psa wypowiadają się profesorowie literatury i filozofowie. Wszystko jednak podobno zaczęło się od tego dowcipu: 9. Obleśny żart o arystokratach Arystokraci to żart elitarny. I bynajmniej nie dlatego, że zrozumieją go wyłącznie kuzyni królowej Elżbiety. Powstał jako wewnętrzna, środowiskowa zabawa amerykańskich komików. Dowcip prezentuje się mniej więcej w ten sposób: Żart sam w sobie kompletnie nie ma szansy rozśmieszyć. Wprowadzenie wiedzie donikąd, a puenta nie trzyma się kupy. Co liczy się w tym żarcie, to właśnie opis samego pokazu. Komicy opowiadając, prześcigają się w wymyślaniu coraz bardziej obleśnych wersji. Wprowadzają babcię, schorzenia (brata z Downem zaczerpnąłem z wersji Sary Silverman), a nawet seksualne inscenizacje ataku na World Trade Center. Niekiedy podobno opowiadanie dowcipu zamienia się w swojego rodzaju konkurs. Komicy przedstawiają go po kolei i próbują przegiąć pałkę jeszcze bardziej niż poprzednicy. Wiem, że opowiadaniem Arystokratów zabawiali się między innymi Robin Williams i Bob Saget (co ciekawe obydwaj na co dzień brylowali w komediach familijnych). Żart pojawił się też w „Southparku”. Swoje korzenie ma jednak w wodewilu. Myślę, że dzisiaj komicy traktują go jako odskocznię od nieustannej pogoni za puentami. Jako odpoczynek od ścigania się w ilości celnych obserwacji na minutę. W czasach wodewilu prawdopodobnie pełnił też funkcję zaworu innego rodzaju. Ta forma była o wiele bardziej teatralna. Czysta. Komicy niejednokrotnie występowali w smokingach. Żarty o zabarwieniu seksualnym właściwie się nie pojawiały. Prawdopodobnie wodewilowi komedianci po wyjściu widowni i zgaszeniu świateł chcieli sobie trochę pokląć i pogadać o ruchaniu. 10. Czy antyhumor występuje w stand-upie? Mianem anty-komika czasami określa się Andy’ego Kaufmana. To jednak oklepany przykład. Nie będę go przytaczał. Łatkę anty-stand-upera przypina się także Gatisowi Kandisowi. Chłopak pojawił się w brytyjskim Mam Talent około dekady temu i był tak żałosny, że aż śmieszny. Po minie Gatisa widzę, że on nie wie, jak mocno mu nie idzie. Myślę, że był po prostu jednym z tych „głupków” – osób bez talentu (i umiejętności), które zostały dopuszczone do finału w ramach urozmaicenia. Podam natomiast przykład anty-żartu z twórczości Norma Macdonalda. Też bywa określany jako antykomik (lub metakomik). I faktycznie coś w tym jest. Zazwyczaj ma fajne, sprytnie zbudowane żarty obserwacyjne. Zasłynął jednak z opowiadania „shaggy do stories” w różnych programach (głównie u Conana). W jego programach też można natknąć się na żarty, które moim zdaniem podchodzą pod antyhumor: Wiecie, co jeszcze lubię we współczesnych telefonach? Wikipedię. Demokratyzuje bycie było tak, że koleś chodził do szkoły pięć, sześć lat. Później mówił do mnie coś, a jak nic nie teraz to się pozmieniało. Ostatnio koleś mówi do mnie: „Hej Norm, słyszałeś o takim gościu jak Claude Monet?” „Oczywiście, że słyszałem. Muszę iść do toalety.” I idę do toalety. Siedzę tam 20-25 minut. Wracam i mówię:„Gadaliśmy właśnie o Claudzie Monet i tak chciałem powiedzieć, że to, co w nim lubiłem najbardziej to jego obrazy. Lubię jego styl malowania. Był malarzem i bardzo podoba mi się to, w jaki sposób używał farb do malowania.”Tekst pochodzi z programu „Hitler’s Dog, Gossip & Trickery” Kilka innych przykładów antyhumoru mam jeszcze w głowie. Kolejne prawdopodobnie wygrzebałbym gdzieś w internecie. Uważam jednak, że 10 nieśmiesznych żartów to aż nadto i że nikt by nie udźwignął dłuższego tekstu na ten temat. Kończę. Nara! Lubicie stand-up? To pośmiejcie się z komików Nie tak dawno temu napisałem też zestawienie memów o stand-upie. Zajrzyjcie sobie.
top 10 kawałów świata