🐏 Kawa Dietetyka Nie Na Zarty
Jeśli do kawy nie dodamy mleka, kofeina w niej zawarta łatwiej będzie wchłaniana przez układ pokarmowy, przez co zadziała bardziej pobudzająco. Kawa bez mleka jest też lżej strawna. Z drugiej strony jest bardziej kwaśna, co może drażnić żołądek, zwłaszcza u osób mających z nim problemy (nadkwaśność lub wrzody).
Najczęściej na diecie roślinnj mamy oczywiście niedostateczne spożyciem z dietą, dlatego właśnie tym będziemy się dzisiaj zajmować. Jeśli jesteś na diecie roślinnej lub masz podejrzenie niedoboru B12 to w pierwszej kolejności powinieneś wykonać morfologię z rozmazem, całkowity poziom witaminy B12 oraz poziom kwasu foliowego.
Wq2dIy. Na pewno chociaż raz słyszałeś, że osoby na diecie roślinnej wyglądają blado i anemicznie. Skąd biorą się takie wiadomości? Czy żelazo na wege diecie jest, aż tak trudne do dostarczenia? Oczywiście, że nie! Zaraz dowiesz się jak odpowiednio zbilansować dietę roślinną, aby uzupełnić żelazo oraz co zwiększa jego wchłanianie, a jakie składniki działają niekorzystnie. Wykorzystaj też darmową dietę! Spis treści Rodzaje żelaza i zapotrzebowanie Częstotliwość niedoborów żelaza Objawy niedoboru żelaza Rodzaje niedokrwistości Co zwiększa i ogranicza wchłanianie żelaza Suplementacja żelaza Zawartość żelaza w produktach Jadłospis z wysoką zawartością żelaza Podsumowanie TOP3 roślinne przepisyRoślinna carbonara, śniadaniowa tortilla, a może kaza manna z malinami i prażonymi nerkowcami? Brzmi jak plan. Te 3 fantastyczne posiłi, które kocha prawie każdy nasz pacjent możesz pobrać zupełnie ZA DARMO. Oprócz tego, że są przepychota, to są też odpowiednio zbilansowane i sycące (mają 20-40 g białka). Przepisy pochodzą z e-booka „Zbilansowane przepisy roślinne”, którego premiera odbędzie się 2 sierpnia 2021. Rodzaje żelaza i zapotrzebowanieŻeby dokładnie zrozumieć jak ważne jest dbanie o żelazo na diecie roślinnej trzeba zapoznać się z jego rodzajami i biodostępnością. Brzmi to nieco przerażająco, ale jest bardzo proste! W żywności występuje żelazo hemowe i niehemowe. Pierwsze znajdziemy tylko w produktach pochodzenia zwierzęcego (czerwone mięso, podroby, drób, ryby), natomiast drugie znajduje się także w produktach roślinnych (strączki, zboża, warzywa). Hemowe ma wyższą biodostępność, dzięki czemu jest lepiej przyswajalne i jest to około 25%, a niehemowe zostaje wchłonięte w ok. 17%. W praktyce u osób, które stosują dietę tradycyjną biodostępność wynosi od 14 do 18%, a u wegetarian/wegan od 5 do 12%. Ze względu na dużą różnicę w przyswajalności (~18% i ~10%) przyjmuje się, że osoby na dietach roślinnych powinny spożywać z dietą x1,8 więcej żelaza. Oczywiście istnieją też składniki, które pomagają zwiększyć biodostępność, dzięki czemu Twoja dieta roślinna jest odpowiednio zbilansowana [1, 2, 3]. Przedstawię jeszcze krótką ściągę dotyczącą zapotrzebowania na żelazo podczas stosowania diety roślinnej u poszczególnych grup:GrupaDieta tradycyjnaDieta roślinnaKobiety18 mg32 mgKobiety w ciąży27 mg48,6 mgKobiety po 50 r. mg18 mgMężczyźni10 mg18 mgCzęstotliwość niedoborówPrzyjrzyjmy się w pierwszej kolejności kilku liczbom, które zobrazują nam czy dużo częściej niedobory żelaza występują u osób stosujących dietę roślinną. Podsumowano badania przeprowadzone w kilku krajach dotyczące poziomu stężenia ferrytyny (jest ona magazynem żelaza w organizmie) w celu ustalenia poziomów niedoboru żelaza u wegetarian. W każdej z badanych grup (były to głównie kobiety) pojawił się niedobór żelaza i były to wartości od 12% (Niemcy) do nawet 79% (Anglia). Pomimo spożywania większej ilości żelaza wśród badanych wegetarian, było to żelazo niehemowe i nadal znajdowało się poniżej przyjętych wartości (zapotrzebowanie musi być zwiększone o x1,8). Dodatkowo ze względu na płeć trzeba podkreślić starty żelaza, jakie pojawiają się podczas miesiączki i mogą przyczyniać się do powstawania niedoborów [3]. A jakie są skutki niedoboru żelaza? Potrzebujesz konsultacji z dietetykiem? Przestań się dręczyć i oddaj się w ręce specjalisty. Pomogliśmy ponad 10 000 osób osiągnąć cel, a nasza opinia w Google to 5/5 na podstawie ponad 300 opinii. Szybkie, smaczne i indywidualne diety online to nasza specjalność. Objawy niedoboru żelazaObjawy niedoboru żelaza możesz podejrzewać już po zmianach w samopoczuciu i pierwszym korkiem będzie wtedy konsultacja z lekarzem oraz wykonanie badan krwi. Przy występujących niedoborach pojawia się osłabienie, problemy z koncentracją, bóle oraz zawroty głowy, bladość i zmiany w wyglądzie włosów czy paznokci [4]. Rozpoznanie niedoborów żelaza oraz powikłanie, jakim jest niedokrwistość (nazwana mikrocytarną), lekarz stawia na podstawie badań. Podstawą jest wykonanie morfologii, w której specjalista zwróci uwagę na zmniejszony poziom:Hemoglobiny: u kobiet poniżej 12 mmol/l, u mężczyzn 13 mmol/l,MCH (średnia masa hemoglobiny w krwince): 27-36 pg,MCHC (średnie stężenie hemoglobiny w krwince): 32-36 %,MCV (średnia objętość krwinki): 80-96 fl,Ferrytynym (magazyn żelaza w organizmie): >30-35 mcg/lTfS (wysycenie transferryny): 15-45%Oraz podwyższony poziom:Transferryny: 204-360 mg/dlTIBC (całkowita zdolność do wiązania żelaza): u kobiet 40-80 μmol/l, u mężczyzn 45-70 μmol/l [5, 6, 7]Przeczytaj także: Jak zbilansować białko w diecie roślinnejRodzaje niedokrwistościDzisiaj zajmujemy się niedokrwistością spowodowana niedoborem żelaza, ale wspomnę w dwóch słowach o innych przyczynach. Składnikami, które są odpowiedzialne za pojawienie się anemii są niedobory kwasu foliowego, witaminy B12 oraz miedzi. Pierwsze dwa elementy powodują niedokrwistość megaloblastyczną lub makrocytarną i w tym przypadku wartości czerwonokrwinkowe (MCH, MCHC, MCV) są podwyższone, ponieważ krwinka jest większa niż u osoby zdrowej. Niedobory są najczęściej spowodowane nieprawidłową dietą (brak suplementacji B12 u wegan), problemami z wchłanianiem (występowanie chorób zapalnych jelit), nadmiernym spożyciem alkoholu czy zwiększonym zapotrzebowaniem (kwas foliowy w czasie ciąży czy okresu karmienia u kobiet) [8, 9]. Z kolei niedobór miedzi może być spowodowany problemami z żołądkiem (np. choroba wrzodowa czy operacje bariatryczne) lub kiedy stosowane są preparaty z cynkiem, gdyż jego nadmiar powoduje wydalanie miedzi [10].Jak w takim razie możemy zapobiegać niedoborom i zwiększyć przyswajalność spożywanego z jedzeniem żelaza? Już mówię!Co zwiększa i ogranicza wchłanianie żelazaJak już wiesz, biodostępność żelaza, które występuje w diecie roślinnej to ~10% dlatego musimy tak komponować posiłki, aby innymi składnikami podnieść jego przyswajalność. Pierwszym elementem będzie korzystne działanie kwasu askorbinowego, który zarówno samodzielnie zwiększa wchłanianie, jak i zmniejsza negatywny wpływ składników hamujących. Dzieje się tak przez redukcję żelaza (III) do żelaza (II), czyli formy, która jest przyswajalna przez organizm [3]. Dodatek 100 mg kwasu askorbinowego do posiłku zwiększa wchłanianie żelaza o 67% [11, 12]! W praktyce musisz zadbać o dodatek warzyw i owoców zawierających witaminę C do posiłku. Uwzględniaj truskawki, kiwi, cytrusy, paprykę, natkę pietruszki i brokuły, możesz wykorzystać też sok pomarańczowy lub sam suplement witaminy C, ale też ocet jabłkowy. Wspomagająco działa też obecność witaminy A i beta-karotenu. Ich dodatek do posiłków ryżowych, kukurydzianych i pszennych zwiększa wchłanianie żelaza, ale też co ciekawe zapobiega niekorzystnemu działaniu fitynianów [13]. W tym przypadku ponownie sprawdzi się dodatek marchwi, papryki, wiśni do też o przyprawach dodawanych podczas gotowania! Cebula oraz czosnek w formie suszonej zwiększają biodostępność żelaza niehemowego i w przypadku zbóż jest to wzrost do nawet 66% [14]. A jakie składniki działają ograniczająco?Będzie to kwas fitynowy obecny w zbożach, strączkach czy orzechach, które są bazą diety roślinnej. Kwas tworzy z poszczególnymi składnikami mineralnymi kompleksy, które nie zostają wchłonięte w organizmie ze względu na brak enzymu fitazy. Jednak istnieją metody przetwarzania żywności, które zmniejszają zawartość kwasu fitynowego, jak: mielenie zbóżobróbka termicznakiełkowaniefermentacjamoczenie zbóż i strączków [15]Bardzo ciekawy jest jednak wysoki poziom biodostępności żelaza z soi, ponieważ występuje ono tam w formie ferrytyny. To białko koncentruje żelazo, które jest lepiej przyswajalne. Różne odmiany soi mają inne stężenie ferrytyny, co też może wpłynąć na poziom wchłaniania [16].Przeczytaj także: Dieta wegańska na odchudzanie 1600 kcalBiodostępność żelaza niehemowego hamuje także obecność polifenoli zawartych w herbacie czy kawie. Wykazano, że filiżanka herbaty (~200 ml) zmniejsza wchłanianie o 75-80%, a filiżanka kawy (~150 ml) o 60%. Różnice wynikają z zawartości związków w naparze, co zależy od marki kawy/herbaty, ilości czy czasu i sposobu parzenia [11]. Jak możemy temu zapobiec? Nic prostszego, ponieważ wystarczy przesunąć wypicie kawki o 1-2 godziny przed lub po posiłku [3]. Przyswajalność żelaza zmniejsza też obecność wapnia w posiłku i zaobserwowano największe hamowanie przy ilościach 300-600 mg wapnia i wchłanianie żelaza zmniejszyło się wtedy o 50-60%! Warto zwrócić uwagę, że na diecie wegańskiej niedobór żelaza jest niższy ze względu na niższe spożycie produktów zawierających wapń lub też inne łączenie ich w posiłkach [17, 18].Jak to wszystko połączyć? Przygotowując posiłek namocz wcześniej owsiankę lub strączki do obiadu, do wytrawnego dania wykorzystaj czerwoną paprykę, dopraw czosnkiem granulowanym i posyp całość natką pietruszki, a do słodkiej wersji dorzuć kiwi, truskawki albo wiśnie. Nie popijaj swojego porannego posiłku kawą ani herbatą, a jeśli brakuje Ci płynów podczas jedzenia sięgnij po prostu po wodę. Suplementacja żelazaW pierwszej kolejności najważniejsze jest zadbanie o odpowiednią podaż i pokrycie zapotrzebowania na żelazo wraz z dietą. Jeśli jednak wyniki badań wskazują na niedobory to podczas wizyty u specjalisty możesz otrzymać suplement żelaza. Najpopularniejszą formą jest siarczan, fumaran oraz glukonian (sole żelaza) ze względu na ich wyższą biodostępność oraz stosunkowo niską cenę. Niestety po rozpoczęciu suplementacji mogą pojawić się skutki uboczne w postaci problemów żołądkowo- jelitowych, jak: nudności, wymioty, bóle brzucha, biegunki czy zaparcia. W takim wypadku polecane jest zmniejszenie dawki, po konsultacji z lekarzem [19, 20]. Pewną alternatywę stanowi też regularnie stosowanie Lucky Iron Fish podczas gotowania. Jest to wynalazek uwalniający żelazo podczas obróbki termicznej, które przechodzi do przygotowywanego posiłku. Rybka jest wykonana z żelaza, które stosowane jest do fortyfikacji żywności, dlatego jej stosowanie jest bezpieczne. Zgodnie z informacjami od producenta rybka uwalnia 6-8 mg żelaza, które może zostać wchłonięte przez organizm [21].Przeczytaj także: Wybrał soje zamiast mięsa, żeby ratować planetę. Dieta a globalne ocieplenieZawartość żelaza w produktach Łap krótką ściągę z zawartością żelaza w poszczególnych produktach. Wszystkie ilości odnoszą się do 100 g produktu i w przypadku strączków są to suche / 100 g produktuPestki dyni15 mgOtręby pszenne14,9 mgKakao 16%10,7 mgKomosa ryżowa8,9 mgSoja8,9 mgFasola biała6,9 mgSoczewica czerwona5,8 mgTofu5,4 mgNatka pietruszki5,3 mgKasza jaglana4,8 mgKasza orkiszowa4,4 mgCiecierzyca4,3 mgSzpinak2,8 mgJadłospis z wysoką zawartością żelazaPrzeanalizujmy wspólnie posiłki i składniki, które poprawiają przyswajalność żelaza. Zacznijmy od śniadania, którym jest popularna tofucznica i mimo mniejszej ilości żelaza w tym posiłku wspieramy jego biodostępność witaminą C zawartą w kiwi (przekąska) oraz przyprawami (kurkumą, czosnkiem i cebulą).Witaminę C dodajmy też do słodkiego posiłku – puddingu chia. Truskawki i kiwi dodatkowo podbiją smak deseru i zwiększają objętość dania. Obiad jest żelazową bombą, ponieważ komosa w 100g pokrywa prawie 50% zapotrzebowania na żelazo u kobiet. Do tego soczewica, którą warto wcześniej namoczyć i kolejna dawka kolacja z udziałem kotletów sojowych dostarczających nam dodatkową porcję żelaza wspierana jest przez czerwona paprykę i natkę pietruszki (polecam dodawać ją do większości posiłków, dodaj po prostu łyżeczkę posiekanej natki).Jak wygląda bilans całego dnia? Mamy 33,9 mg żelaza! Poza tym jadłospis dostarcza 1502 mg wapnia, 952 μg folianów i 48 mg diecie roślinnej występuje żelazo niehemowe, które ma gorszą biodostępność, dlatego powinno być spożywane w ilości 1,8x większej niż na diecie celu sprawdzenia niedoborów żelaza trzeba wykonać badania krwi: morfologię, poziom ferrytyny, żelaza, TfS, transferryny oraz zależności od niedoborowego składnika wyróżniamy inne rodzaje niedokrwistości: z powodu niedoboru żelaza, kwasu foliowego, witaminy B12 oraz żelaza ogranicza: kwas fitynowy, taniny, wapń, natomiast witamina C oraz beta-karoten zwiększają żelaza w przypadku występowania niedokrwistości zaleca Moustarah, Fady, and Shamim S. Mohiuddin. "Dietary Iron." (2019). Abbaspour, Nazanin, Richard Hurrell, and Roya Kelishadi. "Review on iron and its importance for human health." Journal of research in medical sciences: the official journal of Isfahan University of Medical Sciences (2014): 164. Pawlak, Roman, Julia Berger, and Ian Hines. "Iron status of vegetarian adults: a review of literature." American journal of lifestyle medicine (2018): 486-498. Warner, Matthew J., and Muhammad T. Kamran. "Anemia, iron deficiency." StatPearls [Internet]. StatPearls Publishing, 2018. Ogun, Aminat S., and Adebayo Adeyinka. "Biochemistry, Transferrin." (2019). Maner, Brittany S., and Leila Moosavi. "Mean Corpuscular Volume (MCV)." StatPearls [Internet]. StatPearls Publishing, 2019. Jimenez, Kristine, Stefanie Kulnigg-Dabsch, and Christoph Gasche. "Management of iron deficiency anemia." Gastroenterology & Hepatology (2015): 241. Wazir, Shoaib M., and Ibrahim Ghobrial. "Copper deficiency, a new triad: anemia, leucopenia, and myeloneuropathy." Journal of community hospital internal medicine perspectives (2017): 265-268. Hallberg, Leif, and Lena Hulthén. "Prediction of dietary iron absorption: an algorithm for calculating absorption and bioavailability of dietary iron." The American Journal of Clinical Nutrition (2000): 1147-1160. Hurrell, Richard, and Ines Egli. "Iron bioavailability and dietary reference values." The American journal of clinical nutrition (2010): 1461S-1467S. Garcı́a-Casal, Marı́a Nieves, et al. "Vitamin A and β-carotene can improve nonheme iron absorption from rice, wheat and corn by humans." The Journal of nutrition (1998): 646-650. Platel, K., & Srinivasan, K. (2015). Bioavailability of Micronutrients from Plant Foods: An Update. Critical Reviews in Food Science and Nutrition, 56(10), 1608–1619. Gibson, Rosalind S., Victor Raboy, and Janet C. King. "Implications of phytate in plant-based foods for iron and zinc bioavailability, setting dietary requirements, and formulating programs and policies." Nutrition reviews (2018): 793-804. Messina, Mark, and Virginia Messina. "The role of soy in vegetarian diets." Nutrients (2010): 855-888. Gallego-Narbón, Angélica, Belén Zapatera, and M. Pilar Vaquero. "Physiological and dietary determinants of iron status in Spanish vegetarians." Nutrients (2019): 1734. Hallberg, Leif, et al. "Calcium: effect of different amounts on nonheme-and heme-iron absorption in humans." The American journal of clinical nutrition (1991): 112-119. Allen, Lindsay H. "Iron supplements: scientific issues concerning efficacy and implications for research and programs." The Journal of nutrition (2002): 813S-819S. Abbaspour, Nazanin, Richard Hurrell, and Roya Kelishadi. "Review on iron and its importance for human health." Journal of research in medical sciences: the official journal of Isfahan University of Medical Sciences (2014): 164.
Pierwsza z rana, druga w biurze na dobry początek dnia, trzecia do drugiego śniadania, czwarta po obiedzie, piąta po powrocie do domu…. Dużo? W krajach skandynawskich spożycie kawy jest jednym z najwyższych w Europie. W badaniach uwzględniano takie wartości, jak dziesięć filiżanek kaw dziennie. Statystyczny Polak nie jest w stanie osiągnąć takich wyników. W takim razie te pięć kaw dziennie to nie jest jeszcze taki dramat. No właśnie, jest czy nie jest? Trzeba wziąć pod uwagę tutaj kilka elementów tej układanki: ile faktycznie spożywamy tej kofeinyjaka wartość kofeiny jest bezpieczna dla organizmuczy ta kofeina jest rzeczywiście taka szkodliwaczy tylko kofeina ma tutaj znaczenie. Wśród wielu składników znajdujących się w kawie kluczowymi są kofeina, kwas chlorogenowy, a także diterpeny: kafestol i kahweol. Główne działanie kawy przypisywane jest jednak samej kofeinie. Kofeina jest chemicznym związkiem organicznym, a dokładnie purynowym alkaloidem. Znaleźć ją można nie tylko w kawie, ale i w herbacie, kakao, czekoladzie, napojach energetycznych oraz w wielu lekach. Dla przykładu: powszechnie stosowana tabletka przeciwbólowa APAP Extra zawiera 65 mg w jednej dawce, co odpowiada przynajmniej jednej filiżance kawy. Nie ma niestety jednoznacznej odpowiedzi w kwestii ilości kofeiny w jednej kawie. Zależna jest ona od gatunku kawy, producenta, sposobu parzenia (z ekspresu, gotowana, rozpuszczalna) a także samej jej mocy. Różne źródła podają różne informacje. Według jednych filiżanka kawy z ekspresu może mieć 58-76 mg kofeiny, a kawa parzona nawet do 130 mg w 240 ml. Również herbata dostarcza całkiem konkretną ilość kofeiny. W porcji 160 ml napoju będzie 40-50 mg kofeiny. Im dłużej parzona, tym większa będzie jej zawartość. Herbaty zielone mają jej o połowę mniej. Oprócz kofeiny kawa zawiera także różne kwasy, w tym kwas chlorogenowy, któremu przypisuje się działanie przeciwutleniające. Trudno jednak jest określić stopień, w jakim wpływa on na organizm ludzki. Działanie to zostało udowodnione w badaniach in vitro. W przypadku realnego wpływu jest to trudne do ocenienia, gdyż kwas ten jest metabolizowany w jelitach przez florę bakteryjną. Metabolity zaś mają już mniejsze działanie niż składnik wyjściowy. Warto również zwrócić uwagę na wspomniane wcześniej diterpeny, które de facto znajdziemy głównie w kawie niefiltrowanej (gotowanej). Według badań po spożycie kawy niefiltrowanej powodował u uczestników wzrost poziomu całkowitego cholesterolu we krwi oraz frakcji LDL. Jednak w przypadku kawy filtrowanej nie obserwowano takiego zjawiska. Kofeina po spożyciu bardzo szybko i niemalże całkowicie wchłania się w przewodzie pokarmowym, począwszy od samego żołądka. Tylko 2% spożytej substancji wydalana jest w postaci niezmienionej. Najwyższe stężenie kofeiny we krwi odnotowuje się między 30 – 120 minut od spożycia. Wartość ta jest dość indywidualna, zależy od czynników genetycznych, ale także płci, stanu zdrowia, wieku. Wraz z krwią kofeina dostarczana jest do wszystkich tkanek organizmy. Przekracza barierę krew-mózg, przechodzi przez łożysko do płodu oraz do płynu owodniowego. Kofeina dostaje się również do mleka matki. Działanie kofeiny Kofeina powoduje zwiększone wydzielanie neuroprzekaźników jak adrenalina, noradrenalina, dopamina czy acetylocholina. To z kolei skutkuje pobudzenie układu nerwowego, przyspieszeniem pracy serca oraz rozszerzeniem naczyń krwionośnych. Dzięki temu człowiek wykazuje większą efektywność zarówno umysłową jak i fizyczną, przy jednoczesnym zmniejszeniu senności oraz zmęczenia. Kofeina może również poprawiać nastrój. Kofeina ma również wpływ na układ pokarmowy poprzez wzmożenie wydzielania soków żołądkowych oraz gastryny. Szczególnie istotne jest to dla osób cierpiących na chorobę refluksową – gastryna powoduje rozluźnienie zwieracza przełyku, co z kolei skutkuje cofaniem się treści żołądkowej. Wśród pożądanych skutków spożywania kofeiny należy jeszcze wymienić: – poprawę procesów metabolicznych, w tym także spalanie tkanki tłuszczowej, – stymulacja układu oddechowego poprzez rozszerzanie oskrzeli – działanie moczopędne. Jednakże kofeina, jak każdy inny środek stymulujący, nie powinna być dawkowania w zbyt dużych ilościach. Zwykle dawka do 400 mg na dzień dla osoby dorosłej jest górną granicą, której przekroczenie może skutkować objawami przedawkowania. Zależy to oczywiście od indywidualnych predyspozycji oraz przystosowania organizmu – organizm ludzki poniekąd „przyzwyczaja się” do codziennie serwowanej dawki kofeiny. Czujność jednak należy zachować kiedy pojawią się takie objawy jak pobudzenie,delirium (zespół zaburzeń świadomości),drgawki,duszność,zaburzenia rytmu serca,mioklonie (drgawki mięśni – krótkotrwałe skurcze, szarpnięcia mięśni),nudnościwymiotyhiperglikemia (podwyższony poziom cukru we krwi powyżej normy)hipokalemia (obniżone stężenie potasu w surowicy krwi)bezsennośćzmniejszenie wydajności (odwrotnie niż przy dawkach umiarkowanych). Potencjalne skutki długotrwałego picia kawy Wiele badań poświęcono zagadnieniu wpływu picia kawy na ryzyko zachorowania na różnego rodzaju schorzenia. Duża ich część wskazuje wręcz na odwrotną korelację ilości spożywanej kawy w stosunku do ryzyka zapadnięcia na daną chorobę. I tak okazuje się, że wraz ze wzrostem ilości pitej kawy zmniejsza się prawdopodobieństwo zachorowania na cukrzycę typu 2. Hipoteza ta jest dość ciekawa, jeśli skonfrontujemy ją z badaniami, które wskazują na proporcjonalną korelację w stosunku do zmniejszonej tolerancję glukozy oraz zwiększonej insulinooporności. Naukowcy tłumaczą to jednak tym, że badania wskazujące na negatywne skutki były krótkoterminowe, natomiast te sugerujące ochronne działanie kawy trwały ponad 10 lat. Kawa mogła by uchronić nas również przed popełnieniem samobójstwa, chorobą Parkinsona, rakiem okrężnicy, marskością wątroby, tudzież rakiem wątrobowokomórkowym. Jednak część badań wykazuje takie związki, a część nie. Trudno ocenić, czy to jest kwestia błędów w czasie badań, czy faktycznie korelacje te nie istniały w danych grupach. Niemniej jednak jest zbyt mało danych, aby można było opierać zalecenia lekarskie na takich przesłankach. Są to kwestie, które będą podlegały dalszym weryfikacją. Oprócz pozytywnych skutków naukowcy próbowali weryfikować również hipotezy dotyczące szkodliwości picia kawy oraz rosnącego z nim ryzyka różnych powikłań. Badania dotyczyły chorób serca, raka, osteoporozy i gospodarki wapnia, ale także wpływu na płodność, płód oraz rozwój dziecka po urodzeniu. Wyniki żadnych z tych teorii nie były jednoznaczne, zarówno potwierdzały, jak i negowały te teorie. Wnioski zazwyczaj były jednakowe – zachowawcze: umiarkowane picie kawy (< 400 mg na dobę) nie zwiększa ryzyka zachorowania na żadną z tych chorób. Jedynie w przypadku planowania ciąży oraz samej ciąży zalecane było zmniejszenie dawki do 300 mg na dobę. W końcu żaden nadmiar nie jest dobry i raczej szkodzi niż pomaga. O czym warto pamiętać Nie przekraczajmy zalecanej dziennej dawki kofeiny (400 mg na dobę). Należy pamiętać, że kofeina występuje także w innych produktach. Dbajmy o mikroelementy – aby były dostarczane w zalecanej ilości, a w szczególności pamiętajmy o wapniu, którego spożycie dla osoby dorosłej powinno być nie mniejsze niż 800 mg na dobę. Kawa zmniejsza przyswajanie żelaza oraz cynku, a więc nie pijmy jej do żadnych posiłków. A już na pewno nie należy nią popijać leków. Nie wolno zapominać, że niektóre leki mają odwrotne działanie do kofeiny i zażywanie ich jednocześnie zmniejszy skuteczność działania leków. Umiar i rozsądek jest tutaj najlepszym podejściem. W racjonalnych dawkach kawa nie zaszkodzi, a może nawet pomoże. Źródła Jane V. Higdon and Balz Frei, Coffe and Health: A Review of Recent Human Research, Critical Reviews in Food Science and Nutrition, 46: 101 – 123 (2006)Nawrot, S. Jordan, J. Eastwood, J. Rotstein, A. Hugenholtz and M. Feeley, Effects of caffeine on human health, Food Additives and Contaminants, 2003, Vol. 20, No. 1, 1 – 30Regina Wierzejska, Kofeina – powszechny składnik diety i jej wpływ na zdrowieHalina Bojarowicz, Małgorzata Przygoda, Cz. I. Powszechność stosowania kofeiny oraz jej działanie na organizm
Dlaczego nie możesz przytyć? Wyjaśniają żywieniowcy z „Dietetyki nie na żarty”/ Pexels, fot. Jill Burrow Opublikowano: 13:14 „Być może twoja waga stoi w miejscu nie ze względu na naturalną szczupłość, a z powodu niedopilnowanego bilansu kalorycznego” – piszą żywieniowcy z profilu „Dietetyka nie na żarty”. Tłumaczą, na co zwrócić uwagę, jeśli nie możemy przytyć. Na czym polega naturalna szczupłość?W jaki sposób przytyć, jeśli nic nie pomaga?Dietetycy nie na żarty Na czym polega naturalna szczupłość? Dietetycy prowadzący bloga „Dietetyka nie na żarty”, przytaczają „hipotezę oszczędnego genu”. Jak wyjaśniają, zakłada ona że w wyniku powtarzających się okresów głodu nasze geny ewoluowały w kierunku efektywnego gromadzenia tłuszczu. Wszystko po to, by przygotować się na przyszłe epizody, kiedy zabraknie jedzenia. „Czasy się rzecz jasna zmieniły i w krajach rozwiniętych częściej mamy do czynienia z nadmiarem jedzenia, aniżeli jego brakiem. Zjawisko to w połączeniu z 'oszczędnymi genami’ miałoby teoretycznie tłumaczyć problem otyłości na świecie” – piszą eksperci. Żywieniowcy tłumaczą, że większość osób, które funkcjonują w tym samym środowisku, utrzymuje zdrową wagę. Wyjaśniają to „hipotezą dryfującego genu”. Gdyby nasi dawni przodkowie byli otyli zostaliby poddani brutalnej selekcji naturalnej (…) Jednak około 2 miliony lat temu, dzięki rozwojowi zachowań społecznych, broni oraz ognia drapieżnictwo przestało być istotnym zagrożeniem. Brak drapieżników pozwolił na losowe mieszanie się i dryfowanie genów odpowiedzianych za gromadzenie tkanki tłuszczowej. Hipoteza ta ma tłumaczyć, dlaczego otyłość dotyka tylko część społeczeństwa, a pozostałe osoby są przed nią „chronione” – dodają. W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję: Odporność, Good Aging, Energia, Trawienie, Beauty Wimin Zestaw z lepszym metabolizmem, 30 saszetek 139,00 zł Trawienie WIMIN Lepszy metabolizm, 30 kaps. 79,00 zł Trawienie, Verdin Verdin Fix, Kompozycja 6 ziół z zieloną herbatą, 2 x 20 saszetek 15,90 zł W jaki sposób przytyć, jeśli nic nie pomaga? Specjaliści tłumaczą, aby w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na poszczególne produkty w codziennym menu. „Okazuje się, że nie wszystkie kalorie dostarczone z jedzeniem są wchłaniane w przewodzie pokarmowym. Mało tego, nawet przyswojone składniki odżywcze mogą zostać wydalane razem z moczem. Z reguły aspekt ten jest pomijany w równaniu bilansu energetycznego, ale… niektórzy pozbywają się w ten sposób nawet 10 proc. dostarczonej energii” – piszą. Warto pamiętać, że szczupła figura nie musi oznaczać problemów ze zdrowiem. Dietetycy dodają jednak, że nie zawsze to geny są za nią odpowiedzialne. „Zanim usprawiedliwisz swoje niepowodzenia niekorzystną loterią genetyczną, dokładnie przeanalizuj swój jadłospis! Być może twoja waga stoi w miejscu nie ze względu na naturalną szczupłość, a z powodu niedopilnowanego bilansu kalorycznego” – podsumowują. Dietetycy nie na żarty „Popracuj nad swoim odżywianiem” – piszą specjaliści z „Dietetyki nie na żarty”. Kim są nienażarci dietetycy? To Leszek Racut, Wojciech Matras i Arkadiusz Matras. „Pomagamy zarówno zawodowym sportowcom, ambitnym amatorom jak i osobom chcącym poprawić swój stan zdrowia. Dietetyka jest dynamicznie rozwijającą się dziedziną nauki, dlatego stale aktualizujemy swoją wiedzę. Współpracujemy z klubami sportowymi i prowadzimy szkolenia dla trenerów personalnych edukując z zakresu żywienia. Na swoim koncie mamy pracę opublikowaną w periodyku naukowym jak i czasopismach popularnonaukowych. Uczestniczymy również w konferencjach naukowych, a nasze wystąpienia były kilkukrotnie uznawane za najlepsze” – piszą o sobie na stronie. Dietetycy są też aktywni w mediach społecznościowych. Zobacz także Ewa Wojciechowska Zobacz profil Podoba Ci się ten artykuł? Powiązane tematy: Polecamy Zainteresują cię również: Najpopularniejsze
kawa dietetyka nie na zarty